Zagrajmy w grę
Opublikowano 19 lutego, 2025 at 3:30 pm by Jacek Mrozik / Możliwość komentowania Zagrajmy w grę została wyłączona
Jesteś przeciętnym pracującym człowiekiem, który ma partnera/partnerkę i dzieci. Twój dzień wygląda mniej więcej tak. Wstajesz najpóźniej o 6:00 rano, aby wyszykować siebie oraz dzieci do żłobka/przedszkola/szkoły. Odstawiasz dzieci i pędzisz do pracy. Pracujesz od 8:00 do 16:00 więc albo wychodzicie szybciej i robisz szybkie zakupy przed pracą, albo zakupy robisz po pracy, a dzieci odbiera druga połówka lub babcia. Tak, czy siak w okolicy 17:00 jesteś w domu. Przynajmniej co drugi dzień wypada zrobić jakiś obiad, który robicie na szybko po pracy lub wieczorem, żeby było na następny dzień. Międzyczasie pranie, prasowanie, zajęcia z dziećmi (lub dostarczanie ich na zajęcia). Koniec końców kolacja dla dzieci, dla Was. Chwila na relaks przed snem w postaci książki, serialu lub chwili grania. Koniec dnia, sen i jutro to samo. Kiedy tu znaleźć czas na zniknięcie na dwie godziny (godzinny trening plus transport plus przebierania, prysznice itp.)? Z czego zrezygnujesz?
Zrezygnuj z robienia posiłków
Podpowiedź dziwna, ale dość popularna w dzisiejszych czasach. Można przejść na dietę pudełkową lub gotować posiłki, które można jeść długo lub zamrażać. Jest to całkiem wygodne, ale czy na dłuższą metę? Dieta pudełkowa dla czteroosobowej rodziny to naprawdę duży wydatek. Gotowanie na zapas w większości przypadków wcale nie wychodzi tak strasznie oszczędnie czasowo, bo żeby “nagotować na zapas” musimy też dłużej spędzić w kuchni, więc summa summarum wychodzi na jedno. Fakt gotowania np obiadów na dwa dni co drugi dzień sprawia, że mamy też dni “niegotujące”, które możemy wykorzystać na trening, ale czy mamy aż tyle czasu, żeby uznać to za lukę w terminarzu, która pozwoli nam na swobodny trening? To zależy od nas.
.
Zrezygnuj z chodzenia na zakupy
Przecież wszystko można teraz kupić online. Owszem, można. Ale nie w każdej miejscowości mamy możliwość zamówienia zakupów spożywczych z dowozem. Drugim rozwiązaniem jest robienie wielkich zakupów raz w tygodniu. To bardzo wygodne, ale też czasochłonne i jeśli nie mamy idealnie zorganizowanej kuchni i planów jedzeniowych to niesie ze sobą duże ryzyko wyrzucania jedzenia, które się przeterminuje lub zepsuje. Z doświadczenia wiemy jednak, że nawet takie zaplanowane zakupy wymuszają mniejsze bądź większe zakupy bieżące, więc to także półśrodki.
Zrezygnuj ze snu
W dzisiejszych czasach mało osób przesypia zdrowe 8 godzin. Ilość aktywności, które chcemy wykonywać w ciągu dnia zajmują tyle, że regularnie skracamy czas snu zastępując go kolejnymi dawkami kofeiny dostarczanymi na różne sposoby. Regularne rezygnowanie z odpowiedniej ilości snu ma oczywiście szereg negatywnych następstw zdrowotnych, a wykonanie treningu kosztem odpoczynku wcale tego nie poprawi.
Zrezygnuj z bliskich/rodziny
Ostatnie na liście, bo oczywiście najbardziej drastyczne i szkodliwe dla nas i naszego otoczenia. Bo ciężko sobie wyobrazić nie spędzenia kompletnie czasu z rodziną, tylko po to, żeby poćwiczyć gdzieś na siłowni. Oczywiście wiadomo, że nie jest to codziennie i w inne dni zapewne nadrobimy te zaległości, ale sama świadomość sprawia, że człowiek czuje pewnego rodzaju wyrzuty sumienia.
A przecież tu nie o sam trening chodzi!
Sam trening, to często mniej niż godzina. O wiele więcej zajmuje nam dotarcie na i z treningu. Przebierania, ogarniania itp. Właśnie cała ta otoczka odchodzi nam, gdy zaczynamy trenować z Fitness w Domu. Możemy jeździć na rowerku w trakcie gotowania, biegać na bieżni przy serialu. Wcisnąć krótki trening nawet przed pracą i nie rezygnować przy tym zbytnio ze snu. A to wszystko przy jednoczesnym byciu blisko rodziny. Same plusy? Według nas tak!